|
SALWY ŚMIECHU W „ETIUDZIE”
Zorganizowany przez Miejskie Centrum Kultury kabareton cieszył się ogromnym powodzeniem. Wszystkie bilety sprzedano na długo przed terminem imprezy. Wszak obydwa kabarety jakie zaprezentowały się na scenie sali kina „Etiuda” a więc „Neonówka” z Wrocławia i „Paranienormalni” z Jeleniej Górzy mają w naszym mieście szerokie grono zaprzysiężonych fanów. Jako pierwsza zaprezentowała się obchodząca w tym roku jubileusz 10 – lecia istnienia „Neonówka”, która przez pierwsze dwa lata funkcjonowała pod szyldem „To Niemy”. Roman Żurek, Michał Gawliński i Radosław Bielecki rozbawili ostrowiecką publiczność do łez zestawem skeczy pochodzących z ich trzech ostatnich programów :„ Co by było, gdyby” , „Nasza gmina” oraz „Seks alkohol i książki”. Właśnie z tego ostatniego pochodził premierowo wykonany skecz „ Ślub Mieszka I i Dobrawy”, który rzuca zupełnie nowe światło na początki państwa polskiego. Oprócz znajomości dziejów ojczystych kabareciarze z „Neonówki” wykazali się także sporą wiedzą na temat problemów trapiących lokalną społeczność. W popisowym monologu Radosław Bielecki zaprezentował się jako kandydat na prezydenta naszego miasta i obiecywał m.in. doprowadzenie autostrady do Ostrowca Świętokrzyskiego (z Bodzechowa), wprowadzenie KSZO do ekstraklasy, rozładowanie korków na Sandomierskiej i radykalne rozwiązanie problemu nieustannie psującej się fontanny na Rynku. Żegnając się z ostrowiecką publicznością członkowie „Neonówki” zadeklarowali chęć powrotu i przedstawienia pełnej wersji programu „Seks, alkohol i książki”, w którym udział bierze także muzyczny zespół „Żarówki”. „Paranienormalni” na czas swojego występu wprowadzili praktyczne udogodnienie dla osób chcących w jego trakcie prowadzić rozmowy telefoniczne. Wystarczyło krzyknąć „telefon !” , by członkowie kabaretu przerwali program i czekali na kolejny okrzyk czyli „już !”.Kilka razy z widowni padły okrzyki testujące czujność artystów , którzy rzeczywiście na krótką chwilę zamierali na scenie w bezruchu. Zgodnie z przewidywaniami najwięcej braw zebrał Igor Kwiatkowski za role „krejzolki” Mariolki i sepleniącego kandydata na didżeja radiowego ( w rzeczywistości zarówno on jak i partnerujący mu w tym skeczu Robert Motyka pracują w stacjach radiowych, podobnie jak Radosław Bielecki z „Neonówki”). Na bis „Paranienormalni” zaprezentowali nową wersję „Mariolki”, w której bohaterka skeczu jest o trzydzieści lat starsza. Dyrekcja i pracownicy Miejskiego Centrum Kultury dziękują publiczności kabaretonu za udział w radosnej zabawie oraz wykreowanie jej wspaniałej atmosfery.
|